|
LAYLA PEAK ok. 6200 m. |
||
|
Autor : Jarosław Woćko Rejon : Rejon Lodowca Baltoro - Karakorum - północny Pakistan Data wyjazdu: 01-07-2007 Data powrotu: 02-08-2007 Skład
wyprawy: |
||
| NA
TEJ STRONIE UKAZUJĄ SIĘ,
W MIARĘ MOŻLIWOŚCI, INFORMACJE Z PRZEBIEGU
WYPRAWY.
02-08-2007 Wszyscy uczestnicy wyprawy, zmęczeni i wyczerpani, acz szczęśliwi, dotarli cało do Gorzowa. Teraz należy im się zasłużony odpoczynek... 28-07-2007 W dniu dzisiejszym, wszyscy cali i zdrowi, dotarliśmy do SKARDU, skąd pojutrze wyruszamy do Islamabadu. Do kraju wracamy w czwartek 2-go sierpnia. 24-07-2007 W dniu dzisiejszym zakończyliśmy działalność na LAYLI. Sprzęt został zniesiony do bazy. Wszyscy uczestnicy wrócili również do bazy. Wysokie temperatury oraz obfite opady śniegu uniemożliwiły nam w miarę bezpieczną działalność w kopule szczytowej. Dotarliśmy do wysokości 5800 m. Wyżej sypki śnieg nie pozwalał na asekurację. Bazę opuszczamy 27 lipca. 22-07-2007 Niedziela upłynęła pod znakiem wypoczynku. Rano na przełęcz wychodzą Jarek z Danielem oraz Łysy z Gregiem skąd będą w następnych dniach atakować szczyt. 21-07-2007 WYPRAWA W ODWROCIE. Wojtek z Piotrkiem zrezygnowali z próby wejścia i schodząc zlikwidują depozyt. Wieczorem zapadną decyzje co do dalszej działalności... 20-07-2007 Kolejny atak odparty. Dziś, 300 m od wierzchołka zawrócił Łysy z Gregiem. Kolejna, jutrzejsza próba należy do Piotra Pileckiego i Wojtka Szulca. Pogoda na razie dobra. 19-07-2007 Pierwszy atak na szczyt został odparty. Maciek wraz z Mikołajem zawrócili z wysokości 5800 m i powoli schodzą do bazy. Pogoda jak na razie dobra i sprzyjająca. Jutro próbę podejmie Łysy (Jarek Skowron) z Gregiem (Grzegorz Kukurowski). 18-07-2007 Od rana bezchmurne niebo. Maciej z Mikołajem przygotowują obejście turni na 5500 m. Na jutro planują atak szczytowy. Jarek Skowron (Łysy) wychodzi do depozytu, gdzie będzie nocował z Grzegorzem. 17-07-2007 Pogoda w dalszym ciągu niestabilna. Dziś rano w kierunku szczytu wyszli Maciej Łuczyński oraz Mikołaj Babiszkiewicz Jeśli wszystko dobrze pójdzie na wierzchołek powinni wchodzić pojutrze. Grzegorz Kukurowski, po wniesieniu depozytu, sam nocował na przełęczy. 16-07-2007 Od rana mamy mocne słońce. Grzegorz wynosi depozyt pod południową ścianę Layli. Tak jak oczekiwaliśmy, dziś przybyła wyprawa niemiecka. Wszyscy zdecydowaliśmy, że zostajemy do 27 lipca pod Laylą i rezygnujemy z wcześniej zaplanowanego trekingu. 15-07-2007 Cały dzień mamy mocne opady śniegu. Przed południem wszyscy uczestnicy wyprawy powrócili do bazy. Teraz czekamy na poprawę pogody. U wszystkich nastroje są dobre. 14-07-2007 Po 14-tu godzinach wspinaczki zachodnią ścianą, Jarek Skowron wraz z Danielem Cieszyńskim dotarli do namiotu na przełęczy Layli i jeszcze dziś powinni zejść do bazy. Rano na przełęcz Gondhogoro z zamiarem przenocowania wyszedł Maciej z Mikołajem. W tym samym kierunku, po południu wyruszają Zosia Plust, Piotr Pilecki oraz Wojtek Szulc. Pogoda nas nie rozpieszcza. Już drugi dzień pada deszcz i śnieg. 13-07-2007 Od rana pada deszcz (podobnie jak w Gorzowie). Jarek Skowron wraz z Danielem Cieszyńskim wyszli z zamiarem wytyczenia nowej, krótszej drogi na przełęcz 5400 m. Jak się okazuje, dzięki GPS w naszym telefonie, bazę mamy na wysokości 4500 m. n.p.m. 12-07-2007 Dzisiejszy dzień przeznaczyliśmy na wypoczynek i drobne prace porządkowe. Przebudowaliśmy mese i ładujemy akumulatory przed jutrzejszymi wyjściami w górę. 11-07-2007 Dziś wszyscy zeszli do bazy. Jarek Woćko wraz z Danielem Cieszyńskim po trudnej nocy i biwaku na 5000m pod wschodnią ścianą LAYLI zrezygnowali z przejścia skalnego zacięcia, które okazało się być pasem ciemnych skał. Była to droga na kilka długich dni wspinania w wyjątkowo niebezpiecznym terenie. Maciek Łuczyński z Mikołajem Babiszkiewiczem po przeniesieniu namiotu na przełęcz na wysokości 5300 m. spędzili w nim noc i rozpoznali dalszą drogę na wierzchołek. Teraz wszyscy zeszli od bazy. 7-07-2007 Wyprawa właśnie założyła bazę na lodowcu GHONDOKHORO na wysokości 4300 m. n.p.m. Wszyscy już czują się dobrze. Jeśli pogoda pozwoli jutro planujemy rekonesans.
5-07-2007 Całość ekipy ma się dobrze. Kilka osób odczuwa wysokość na swoim organizmie. Występują bóle głowy, lekkie mdłości, ale wszyscy powolutku idą w kierunku bazy.
Wylatujemy z Berlina 1 lipca i przez Dohe (Qatar) przylatujemy 2 lipca nad ranem do Islamabadu . Stamtąd będziemy się przemieszczać przez 2 dni do Skardu. Następna relacja powinna być już ze Skardu.
|
||
|
|
||